X

Bardzo się cieszę, że tu jesteś
Będzie mi miło, jeśli zostaniesz na dłużej

Tuszowe szaleństwo

02:30

Dawno już w sumie nie pisałam wam recenzji :P
i tak w sumie skusiłam się tym razem na opisanie wam swoich tuszy do rzęs.
Mam obecnie 6 tuszy do rzęs ale w zasadzie tylko 3 z nich są powiedzmy na chodzie.
Pozostałe 3 wygrzebałam z szufladki w ramach porządków ale są już praktycznie wykończone.
Wszystkie te tusze są z avonu ktoś zapyta dlaczego? - bo mi one ( w większości) pasują natomiast inne jak do tej pory mnie nie zachwyciły na tyle bym te avonowe dla nich pożegnała 

Może zacznę od tego że moje rzęsy  nie są bardzo wymagające ale mam dość wrażliwe oczy tak wiec nie wszystkie tusze mi odpowiadają. Mam dość długie i średnio gęste rzęsy, które niezbyt łatwo podkręcić.
Przejdźmy do rzeczy oto tusze o których chciałam dziś pisać:


1. Tusz unoszący rzęsy z ruchomą szczoteczką ( o ile się nie mylę to nie ma go już w sprzedaży)
2. Superwydłużający tusz do rzęs
3. Tusz do rzęs Spectra Lash z regulacją intensywności
4. Tusz do rzęs SuperShock
5. Tusz do rzęs "szalona długość" Colortrend
6. Pogrubiający tusz do rzęs SuperEnchant ( nowość )

Jeśli chodzi o centy tych cacek to oscylują one wokół 20 zł (oprócz nr. 5 , który można mieć już za około 10 zł) w promocji oczywiście bo ceny regularne są dosyć wygórowane przynajmniej niektórych.

Na kolejnym zdjęciu możecie zobaczyć długość szczoteczek o uważam też ma niemałe znaczenie w wygodzie stosowania.  


Najkrótszą szczoteczkę posiada najnowszy mój nabytek czyli Pogrubiający tusz do rzęs SuperEnchant
Najdłuższą natomiast Superwydłużający tusz do rzęs

Teraz takie małe porównanie szczoteczek ( kliknij na zdjęcie aby zobaczyć je z bliska) 


Szczoteczki tuszów 1,2 i 4 są syntetyczne ( czytaj silikonowe)  natomiast pozostałe raczą nas standardowym materiałem włosków szczoteczek, ale różnią się nieco kształtem.

I jeśli chodzi o kwestie stricte porównawcze to było by na tyle teraz kilka słów o każdym z tych tuszy z osobna.

1. Tusz unoszący rzęsy z ruchomą szczoteczką 
Ten tusz  o ile mnie oczy nie mylą nie jest juz dostępny w katalogu. Jak go kupowałam to jego regularna cena wynosiła około 30 zł -> w promocji w granicach 16.
Szczoteczka tego tuszu miała znacząco unosić rzęsy, dzięki temu, że sama główka szczoteczki jest ruchoma i można ją wyginać na boki.

Jeśli chodzi o to wyginanie to moim skromnym zdaniem jest to co najmniej niewygodne a większego efektu uniesienia rzęs to nie powoduje. Silikonowa dość nieduża i stosunkowo wąska szczoteczka pozawala na ładne rozczesanie rzęs i ich wydłużenie. Da się zauważyć również lekkie pogrubienie i podkręcenie. Jeśli chodzi o uniesienie rzęs tym tuszem to sprawa się ma jedynie w sposobie malowania nim rzęs. Trzeba po prostu nad nim popracować ale spektakularnego efektu nie należy się spodziewać.
Jeśli chodzi z kolei o sam tusz to (jak w większości przypadków omawianych dziś tuszy) nie mam zastrzeżeń.
Tusz ma dobrą konsystencję nie jest zbyt leisty ani zbyt suchy, nie zostaje go zbyt dużo na szczoteczce, tylko tyle ile trzeba. Nie kruszy się, nie grudkuje,nie oblepia rzęs w jakiś nienaturalny sposób, do tego  nie rozmazuje się. Nie jest on wodoodporny ale w normalnych warunkach trzyma się bez zarzutu.


Moja ocena to 4,5

gdyż nie unosi rzęs tak ładnie jak bym chciała a do tego został stworzony


2. Superwydłużający tusz do rzęs

Tego tuszu na początku nie lubiłam. Przed nim używałam superShocka i nie mogłam przywyknąć do jego sporo mniejszej szczoteczki. Ale po czasie bardzo się polubiliśmy. I zagościł w mojej kosmetyczce na długo. Szczoteczka jest nieco zdawało by się podobna do tej z tuszu omawianego wyżej ale nie ma tej nieszczęsnej ruchomej główki i jest bardziej szpiczasty na końcu co znacznie ułatwia dotarcie do mniejszych rzęsek.




Ta szczoteczka przepięknie rozdziela i wydłuża rzęsy. Uwydatnia nawet te najkrótsze rzęski, do tego wygodnie maluje się nim również dolne rzęsy. Daje też delikatne pogrubienie. Jak dla mnie to świetny tusz na co dzień, nie uzyskacie nim raczej efektu sztucznych rzęs ale to co nim da się bez problemu uzyskać jest bardzo miłe dla oka i mi osobiście bardzo odpowiada. Jeśli chodzi o tusz jest on podobnie jak poprzednik wysokiej jakości nie rozmazuje się ale również wodoodporny nie jest. Jedyne ale jakie do niego mam to jest on dość oporny przy zmywaniu. Trzeba trochę dłużej przytrzymać zwilżony płynem do demakijażu płatek i  wtedy schodzi przyzwoicie. Z tego co zauważyłam on się zmywa dużo gorzej jak pozostałe tusze z avonu, które miałam okazję używać. 


Moja ocena: 5
Bardzo przyjemny tusz na co dzień w przystępnej cenie, nie dałam 6 za to jego zmywanie.


3. Tusz do rzęs Spectra Lash z regulacją intensywności
Tego tuszu nie kupiłam osobiście ale dostałam i to mów jedyny tusz z avonu w kolorze innym niż czarny ( mianowicie brązowy ale ten brąz jest bardzo ciemny i dużej różnicy na rzęsach nie widać). 
Szczoteczka tego tuszu jest dość duża co nie każdemu może odpowiadać. Jest to szczoteczka starego typu ( z włosia nie silikonowa).


Cóż mogę powiedzieć o tym tuszu. mnie on osobiście nie zachwycił, nie przypadł mi do gustu. Tusz nienaturalnie obkleja rzęsy tworzy na ich końcach grudki ( od praktycznie pierwszego użycia). Regulacja intensywności jak dla mnie to tylko bajer gdyż nie zauważyłam żadnej ale to żadnej różnicy między stopniem 1 a 3. Tusz znacznie pogrubia rzęsy, raczej nie wydłuża dość kiepsko rozczesuje. Podkręcenia nie zauważyłam. Nie rozmazuje się i nie kruszy ale sam efekt jaki daje na rzęsach mi nie odpowiada.


Moja ocena : 2+
Jak dla mnie ten tusz poza tym że się nie rozmazuje i nie kruszy no i ma nazwałabym to ciekawy kolor to nie ma większych zalet i na pewno bym go nie kupiła szczególnie że bez promocji kosztuje on około 36 zł w promocji dużo tańszy nie jest ( około 30)



4. Tusz do rzęs SuperShock

Jest to chyba najbardziej znany tusz avonu. Przyznam że to tusz do którego najczęściej powracam mimo że za każdym razem trzeba go się uczyć odnowa ( kiedy w międzyczasie używa się innego tuszu) 
Ta duża szczota jest początkowo niewygodna i człowiek ma wrażenie że włoży se ją w oko ale po 2-3 użyciach idzie się do niej przyzwyczaić a wtedy efekty są naprawdę imponujące.
 Silikonowe włoski świetnie rozczesują rzęsy. Wielkość szczoty sprawia że tusz pięknie unosi i podkręca rzęsy. Do tego bardzo fajnie pogrubia i wydłuża nie tworząc takiego niefajnego obklejenia jak jego poprzednik ( tu nr.3). Czerń tego tuszu jest głęboka. Sam tusz nie kruszy się, nie rozmazuje, przy tym łatwo się go zmywa.

Moja ocena 5+

Tani ( najczęściej do kupienia za 20 zł) bardzo dobry tusz , nie dałam 6 bo drażni mnie to przyzwyczajanie się do szczoteczki 

 5. Tusz do rzęs "szalona długość" Colortrend 

Ten tusz kupiłam stosunkowo niedawno był on najtańszy z badanych tuszy gdyż dałam za niego chyba 8,60 ale zazwyczaj jest za 10-11 zł.  Skusiło mnie na niego bardzo ładne zdjęcie w katalogu i niska cena. Wzięłam gdyż nie miałam wtedy jeszcze tuszu z avonu na którym bym się zawiodła. ( potem pojawił się dopiero ten spectralash, który dostałam). Wiem że na zdjęciach reklamujących tusze praktycznie zawsze kobitki mają sztuczne rzęsy ale to zdjęcie tak mnie urzekło ze aż kupiłam. 
Szczoteczka tego tuszu jest bardzo zwyczajna starego typu.
 I w sumie do samej szczoteczki nawet bym nic nie miała. Ale sam tusz niestety jak dla mnie jest do niczego. Jest stanowczo za rzadki. Owszem ładny czarny ale odbija mi się na górnej powiece gdyż mam długie rzęsy a on bardzo wolno zasycha, tak więc malując nim trzeba bardzo uważać. Co dziwne jak próbowałam go zaaplikować inną szczoteczką aż tak bardzo nie brudził. Jest on dość nietrwały nie kruszy się ale nawet po paru godzinach można się poważnie rozmazać.
Zgoda jest tani ale za tę cenę można mieć moim zdaniem lepszy tusz.

Moja ocena 2-

Zawiodłam się dość znacznie na tym tuszu wykończę ale już na pewno nie kupię.
To że tani nie znaczy że może być tak beznadziejny.

6. Pogrubiający tusz do rzęs SuperEnchant 



Tak tak to mój świeży nabytek o którym pewnie powiem wam w haulu avonowym który jak znajdę moment to nagram.
Tusz prezentuje się następująco :
 
Mój jest w kolorze czarnym i kolor jest bardzo ładny głęboka czerń. Szczoteczka mimo zbudowania z tradycyjnego materiału nie silikonu jest nieco nietypowa


Jest taka nierównomierna nazwijmy to ma takie 2 brzuszki i przyznam że za pierwszym razem dziwnie mi się nią malowało. Mimo że nie jest duża to dość fajnie pokręca rzęsy. Faktycznie rzęsy pogrubia , delikatnie wydłuża szkoda se fanie nie rozdziela ale i tak efekt jest przyzwoity może nie fenomenalny ale może jak bardziej opanuje tę szczoteczkę to będzie lepiej. Jak do tej pory tusz się mi nie kruszy nie rozmazuje, ma odpowiednią konsystencje i nie wydobywa się go za dużo na szczoteczkę. 
Cena jak na razie nie jest zbyt wygórowana - 16,90zł to nie majątek

Moja wstępna ocena (po około tygodniu używania): 4,5

Jeszcze się tego tuszu uczę ale nie jest zły jak za tę cenę.

Jeszcze słowem zakończenia wszystkie te tusze mam ważność 6 miesięcy od otwarcia i nie podrażniły mi oczu

Przepraszam za tą epopeje ale nie chciałam ciąć tego na osobne posty. 
Mam nadzieje że jakoś pomoże wam ta moja długalna recenzyjna opowieść o tuszach

Dziękuję tym którzy nie usnęli i doczytali do końca

Jakie są wasze doświadczenia z tuszami Avonu??


Zobacz także:

6 komentarze

  1. szczoteczka superszock wyglada obiecujaco, moglabys pookazac fotki jak sie tusze prezentuja na oczach?( zeby miec porwananie)

    OdpowiedzUsuń
  2. niestety 3 z tych tuszy już zużyłam więc dużego porównania nie mogę zrobić :/

    OdpowiedzUsuń
  3. uwielbiam tusze z avonu, sama też jestem konsultantką, zapraszam do siebie, może u mnie coś znajdziesz, dopiero zaczynam blogowanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dla mnie zdal egzamin tylko SuperShock i jestem jego fanka :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Z tego zestawu zdecydowanie SuperShock;-) generalnie Avon, jeżeli chodzi o tusze nie podbił mojego serca.

    OdpowiedzUsuń
  6. Łał! Podziwiam Cię, że nauczyłaś się malować tuszem SuperEnchant! Dla mnie była to tragedia, za każdym razem wypaćkałam całe oko od góry do dołu :D Ale to prawda, że inne osoby też go chwaliły. Najśmieszniejsze, że te komentarze to były właśnie albo bardzo chwalące, albo bardzo negujące tusz.
    Oczywiście SuperSHOCK to już klasa - uwielbiam!

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Moja lista blogów

insta

Popular Posts