X

Bardzo się cieszę, że tu jesteś
Będzie mi miło, jeśli zostaniesz na dłużej

Pokaż mi swoje oczy - czyli recenzja kremu pod oczy Avon "Źródło Energii"

01:26

Krem pod oczy "Źródło Energii" był jednym z moich pierwszych kremów pod oczy z avonu. Przez długi czas nie miałam do niego większych  zastrzeżeń może też dlatego że używałam to oc miałam i nie zastanawiałam się czy jest coś lepszego. Według producenta ma on zmniejszać opuchnięcia pod oczami ale moim skromnym zdaniem nie wpływa na nie w żaden sposób przynajmniej ja takiego efektu nie zauważyłam a kremu używałam długo. Mam dość spore worki pod oczami i do tego dość spore sińce więc staram sie je jakoś maskować no ale w sumie nie o tym pisać miałam.

Opakowanie:
Opakowanie jest dosyć ciężkie. Sam słoiczek sprawia wrażenie porcelanowego, nakrętka plastikowa. Specyfiku w tymże opakowaniu znajduje się 15ml. Dostępny jest w cenie regularnej 25 zł ale w obecnym katalogu (7/2011) można go dostać za 15,90 zł i z tego co wiem potem za zostać wycofany na rzecz czegoś nowego. 

Konsystencja:

Według mojej opinii jest ona raczej żelowa jak kremowa. Dobrze się rozprowadza niestety gorzej z wchłanianiem. Kolor jak widać pomarańczowy. Zapach ma dość delikatny ale charakterystyczny dla tej serii.

Właściwości:
Krem posiada fajną konsystencję przyjemnie się nakłada ale niestety w moim przypadku kompletnie się nie sprawdził jeśli chodzi o wchłanianie. Robi to bardzo długo i jakby nie do końca co wyklucza go jako kosmetyk do stosowania pod oczy przed makijażem. Próbowałam go używać w ten sposób wielokrotnie na różne sposoby i niestety wszystko zaczynając od korektora przez bazę cienie kompletnie wszystko się na nim roluje (właściwie to chyba nawet on sam). Nie jest to kwestia warstwy bo niezależnie czy nałoży się bardzo cieniutką czy grubszą roluje się tak samo. Ja go w późniejszym stadium stosowałam wyłącznie na noc i wtedy w sumie nie był zły. Daje fajne ukojenie, dobrze nawilża ale niestety nie zmniejsza opuchnięć (przynajmniej u mnie. 

Konkluzja:

Ogólna ocena: 2-

Dlaczego? Głownie za to masakryczne rolowanie się, brak jakiejkolwiek redukcji opuchnięć. Może komuś on się sprawdzi ale mi osobiście nie przypadł do gustu.
A jakie są wasze opinie na jego temat?

Zobacz także:

1 komentarze

  1. Ja w ogóle mam problemy z kremami Solutions - nie mogę ich używać bo są dla mnie po prostu... zbyt mocne. Za każdym razem gdy kupiłam krem do twarzy mimo że uważałam i nie dostawał się do oczu, piekły mnie niemiłosiernie. Z kremem do oczu było trochę lepiej, jednak w ogóle nie poprawiał kondycji skóry, ani nie niwelował opuchnięć.

    Obecnie w poprawionym składzie niektórym pasują te kremy i są chwalone, jednak sama dla siebie raczej już ich nie kupię. Chyba, że dostanie mi się w ręce przez przypadek to wypróbuję i zobaczę czy coś się zmieniło :)

    Z kremów do oczu z Avon polecam jak najbardziej serię Planet Spa i oczywiście Anew!

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Moja lista blogów

insta

Popular Posts