X

Bardzo się cieszę, że tu jesteś
Będzie mi miło, jeśli zostaniesz na dłużej

Kit z Avonu

23:10

Witajcie

Tymże razem opowiem o mym totalnym zawodzie kosmetycznym. Wiem, że zaraz odezwą się fanatyczni przeciwnicy Avonu, ori i innych katalogowych kosmetyków, ale ja otwarcie przyznaję, że czasem lubię sobie coś z tych firm sprawić i zwykle jestem raczej zadowolona z ich jakości. Niestety nie tym razem.


Jakoś ze 2 miesiące temu moje oko w katalogu zawisło na nowym tuszu do rzęs o jakże dziwnej nazwie AEROVOLUME. Że w swoim skromnym żywocie raczej lubiłam tusze z Avonu postanowiłam się skusić. Wydałam nań coś w okolicach 20zł (a głupia mogłam z te cenę kupić sobie sprawdzony 2000 Calorii ). Moje rzęsy lubią się z większością tuszy, ale z tym się raczej nie da lubić.






Jego niebieskie opakowanie przyciąga wzrok jednakże to chyba jego jedyna zaleta.
Tusz (nowy zafoliowany) po otwarciu był niemalże suchy. Długo trzeba było walczyć aby coś na tych rzęsach było widać.
Efektu volume również ni widu ni słychu. Jeśli już jakkolwiek udało się rzęsy pomalować zaczynały się sklejać w kącikach.
Po ok 2 godzinach normalnego użytkowania tusz się kruszył i tworzył mało fajne kropki i plamy pod oczami.

Kilkunastokrotnie próbowałam dać mu szansę ale niestety pozostanie moją największą zmorą zakupioną w Avonie. 
Miałyście może ten tusz??? 
Jakie są wasze odczucia wobec niego???

Zobacz także:

11 komentarze

  1. Ja mam ja w zapasie ale jeszcze nie uzylam... niektórzy się zachwycają. zobaczymy jak u mnie sie sprawdzi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może u Ciebie się akurat sprawdzi
      Daj znać koniecznie

      Usuń
  2. dlatego ja nie kupuję tuszów w Avonie... ;c

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi do tej pory ich tusze pasowały
      w zasadzie wszystkie prócz tego....

      Usuń
  3. Zawsze i wszędzie znajdzie się jakiś bubel, niestety

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak chyba nie ma firmy, która nie wypuściłaby choćby jednego bubla

      Usuń
  4. Moja mama używa tego tuszu od jakiegoś czasu, nie skarżyła się, ale ma dużo mniejsze wymagania ode mnie, jeśli chodzi o efekty na rzęsach. Kusiła mnie jego szczoteczka i miałam ogromną ochotę wypróbować. Pewnie niebawem to zrobię, jestem ciekawa, czy podzielę Twoją opinię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak wypróbujesz koniecznie daj znać jak się spisał

      Usuń
  5. Tego nie miałam, byłam swego czasu fanką super schock ale teraz wróciłam do niego po kilku miesiącach i to już nie jest to.

    OdpowiedzUsuń
  6. ja w ogóle nie lubię kolorówki z Avonu

    OdpowiedzUsuń
  7. a dla mnie to totalny hit - i drugie opakowanie już na mnie czeka. Rzeczywiście nie daje spektakularnego efektu ale do co dzień do pracy nie tego oczekuję. Chcę aby mi się nie kruszył a mi się nie kruszy i nie odbijał na górnej powiece - nie odbija.

    OdpowiedzUsuń

Moja lista blogów

insta

Popular Posts