Czas na kamuflaż czyli recenzja korektora Catrice
04:14Dziś na tapecie korektor z racji faktu, iż mój stan sprawia,
że mam rewolucję na twarzy potrzebuję korektora do zadań specjalnych.
Wybieram się w tę sobotę na ślub,
tak wiec tym bardziej potrzebuję nienagannie wyglądać.
Grzebiąc w mej nieco zaniedbanej kosmetyczce dotarłam do mego ulubieńca.
Jest nim Camuoflage z Catrice.
Kilka słów technicznych
Opakowanie:
Wygodny, odkręcany słoiczek z dość solidnego plastiku. W sam raz do kosmetyczki, nie zajmuje dużo miejsca jest dość wygodny w stosowaniu ale pod koniec opakowania trzeba będzie wspomóc się pędzelkiem.
Konsystencja:
Zwarta, bardzo kremowa, dobrze rozprowadza się pod wpływem ciepłego paluszka.
Krycie:
Bardzo dobre. Radzi sobie zarówno z krostkami jak i z cieniami pod oczami. Przy tym nie zapycha i nie jest zbyt ciężki.
Trwałość:
Przypudrowany trzyma się spokojnie cały dzień. (przynajmniej u mnie :)
Cena i dostępność:
Z tego po pamiętam dałam za niego ok 12 zł w hebe. Napewno można go również dostać w naturze.





Bloglovin


11 komentarze
Mam, używam, polecam :D
OdpowiedzUsuń:)
Usuńtez polecam :D
OdpowiedzUsuńMój ulubieniec:)
OdpowiedzUsuńmój również :)
UsuńWedług mnie również najlepszy korektor :)
OdpowiedzUsuńMój ulubieniec <3 z pewnością jak skończy mi się obecny to polecę do Natury po kolejne opakowanie :)
OdpowiedzUsuńMam go i wielbię całym sercem :)
OdpowiedzUsuńWłaśnie zaczęłam go niedawno używać i też jestem zachwycona (choć kolor mam chyba troszkę za ciemny, będę teraz polować na ten najjaśniejszy) ;)
OdpowiedzUsuńJeszcze go nie miałam, ale wypróbuję na pewno!
OdpowiedzUsuńmam, używam, ale bardziej w okresie zimowym. teraz jest dla mnie troszeczkę za ciężki.
OdpowiedzUsuń