Powrót i prywatnych słów kilka
11:03Witajcie kochani
Tak wiem nie było mnie bbbaaaarrrdzo długo.
Przeżywałam wiele ciężkich chwil w zeszłym i w tym roku. jakoś życie się uparło dawać mi w kość i okładać kijem w łeb jak tylko próbuję się podnieść i obetrzeć twarz. Myślałam, że moje rodzinne problemy zdrowotne już się skończyły wraz z końcem roku ale to niestety nie nastąpiło..... wręcz się rozmnożyły i nasiliły. Tym razem sprawa dotyczy mej mamy. Na szczęście sytuacje udało się w porę opanować i wyciąć co trzeba ale mimo wszystko trauma jest. Mama wciąż potrzebuje pomocy w codziennym funkcjonowaniu. A mi nie starcza czasu praktycznie na nic. Jedynie co udaje mi się robić dla siebie to 2 razy w tygodniu siłownia. Pozwala mi to trochę się odstresować i przestać o tym wszystkim myśleć.
Będę starała się pisać jak tylko będę miała momencik. A was proszę... regularnie się badajcie czasem to ratuje to co mamy najważniejsze .....życie.


Bloglovin


0 komentarze