Powrotów czas :)
22:53Witajcie kochani
Dziś po zapowiadanej urlopowej nieobecności wracam.
Mam w domu ogrom pracy
/jak to zawsze człowiek ma po urlopie-dom zapyział, tony prania się piętrzą no i niestety trzeba do pracy a tego się najbardziej nie chce/
ale twardo postanawiam się brać w garść i działać :)
Najpierw może taki offtop - mała relacja z wakacji.
Otóż pierwszy tydzień z mężem spędziliśmy w pięknym i MEGA cichym Zwardoniu. Ktoś by powiedział że nudno, ale my lubimy odludzia, góry, spacery i CISZĘ. Wierzcie mi, że wreszcie wypoczęłam i czułam się prześwietnie, aż się nie chciało wracać. Mieliśmy piękną pogodę, którą przywieźliśmy i zabraliśmy ze sobą :P. Jak przyjechaliśmy pod wieczór było pochmurno ale że byliśmy zdechnięć po podróży nie robiło nam to żadnej różnicy. Rano trochę padało ale jak się kolo 9 przejaśniło tak mieliśmy piękne słońce i ciepełko do samego dnia wyjazdu:)
Przy okazji obecności w tamtych terenach nawiedziliśmy browar w Żywcu gdzie miałam okazję wypić najlepsze piwo w swym życiu /a że lubię tenże trunek to nie lada wyczyn :) /
/PS. Wybaczcie trochę nieogarnięty wygląd :P/
I tak to spędziłam pierwszy tydzień swego jakże oczekiwanego urlopu. Drugi był nieco mniej ciekawy, tzn pojechałam z mężem, bratem i ojcem na działkę. Niestety nie mieliśmy już tyle szczęścia z pogodą i dużo padało. To też /z braku internetu i innych wygód/ w ruch szły gry planszowe i karciane :P- Dawno się tak nie ubawiłam.
Generalnie bardzo przyjemnie i miło no i przede wszystkim wreszcie mimo różnych perturbacji wróciła mi chęć do życia i działania.


Bloglovin


1 komentarze
świetnie ze wypoczełaś :) moge tylko pozazdrościć :)
OdpowiedzUsuń