Niekończąca się opowieść włosowa- czyli jak ograniczyłam wypadanie włosów.
01:28Witajcie
Dziś znalazła kilka minut i postanowiłam opisać rezultaty mojej walki z wypadaniem włosów.
Zacznijmy od tego że moje wypadanie włosów było chorobliwe. Włosy leciały mi wręcz garściami. Każde ich mycie wiązało się z wyjmowaniem z wanny całej ich kępy (feeee....). Próbowałam różnych rzeczy: zmieniałam szampony, odzywki lecz bez skutku - dalej leciały mi garściami.
Więc mój jakże mały rozumek wreszcie stwierdził, że trzeba się wspomóc tabletkami - tu również przewędrowałam przez wielkie stado nic nierobiących suplementów. Gdy już straciłam nadzieję i stwierdziłam, że któregoś dnia obudzę się łysa to moja koleżanka, widząc jak moje pojedyncze włosy walają się po moim miejscu pracy poleciła mi vitapil. Sceptycznie do tego podeszłam ale mówię z drugiej strony spróbuje ten ostatni raz. Dziś właśnie skończyłam 3 opakowanie (to większe -60 tabletek) i myślę, że coś już powiedzieć mogę.
Więc tak zacznę od spraw technicznych:
-opakowania są w 2 objętościach 30 i 60 tabletek przy czym cenowo znacznie lepiej wypadają te większe.
-Ceny dużych opakowań wahają się od 30-40 zł zależności od apteki.
-Wcina się 1 tabletkę dziennie więc powiedzmy, że zaokrąglając kosztuje nas to 50gr dziennie więc niedrogo uważam.
Teraz najważniejsze czyli co zaobserwowałam:
- po opróżnieniu 1 opakowania (zaznaczę, że tabletki łykałam regularnie) zauważyłam stopniowe zmieszanie wypadania i efekt ten wciąż postępuje, tzn dalej zauważam, że gubię coraz mniej włosów.
- włosy wciąż wypadają więc nie jest to tak, że przestaną wypadać w ogóle jednak nie jest to już chorobliwe na szczotce zostaje dosłownie kilka włosków co uznaję za normalne.
- stan samych włosów się poprawił - i tu nie mogę dać gwarancji że to efekt działania tego specyfiku gdyż na jesieni podcięłam ok 7 cm włosy i mogło to trochę zakłamać wynik jednakże nie są one już tak sianowate
- pojawiło się bardzo dużo babyhair- więc włosy bardzo zgęstniały (mam teraz masę włosów które kończą się po ok 7 cm)
- włosy znacznie szybciej rosną- lub jak w zasadzie powinnam napisać włosy w ogóle rosną...( moje włosy przed tą kuracją stały w miejscu mierzone nie rosły nawet cm przez 3 miesiące. )
Na koniec dla ciekawych skład :
Vitapil z biotyną - Skład
| Dwuwinian choliny | 125 mg** | |
| Kwas pantotenowy (D-pantotenian wapnia) | 100 mg | 1666,7%* |
| Proteiny sojowe | 100 mg** | |
| Inozytol | 50 mg** | |
| Niacyna (amid kwasu nikotynowego) | 35 mg*** | 218,8%* |
| PABA (kwas paraaminobenzoesowy) | 30 mg** | |
| Żelazo (siarczan żelaza (II)) | 15 mg | 107,1%* |
| Cynk (glukonian cynku) | 15 mg | 150%* |
| Drożdże | 5 mg** | |
| Mangan (glukonian manganu) | 5 mg | 250%* |
| Miedź (glukonian miedzi (II)) | 2000 µg | 200%* |
| Kwas foliowy (kwas pteroilomonoglutaminowy) | 400 µg | 200%* |
| Biotyna (D-biotyna) | 300 µg | 600%* |
| Jod (jodek potasu) | 150 µg | 100%* |
| Witamina B12 (cyjanokobalamina) | 6 µg | 240%* |
** zalecane
*** ekwiwalentów niacyny
oraz: celuloza (substancja wypełniająca), fosforan diwapniowy (substancja wiążąca), karboksymetyloceluloza (substancja zagęszczająca), dwutlenek krzemu (substancja przeciwzbrylająca), stearynian magnezu (substancja przeciwzbrylająca), maltodekstryna, antocyjany (barwnik), mannitol (nośnik), dwutlenek tytanu (barwnik).



Bloglovin


11 komentarze
Obecnie piję Merz Special i też pojawia mi się dużo baby hair :-) Tylko, że włosy nadal wypadają tak jak w przypadku u Ciebie.
OdpowiedzUsuńbrałam Merz Special w tabletkach i u mnie nie dał kompletnie nic ale z nim różnie bywa bo np moja mama sobie go chwali i faktycznie widać u niej efekty
UsuńOstatnio jakoś nadmiernie wypadają mi włosy, planowałam znów wrócić do CP, ale może skuszę się na ten Vitapil. Chciałabym żeby przyspieszył mi porost:)
OdpowiedzUsuńmi pomógł może i Tobie pomoże :)
Usuńchyba nie ma nic gorszego niż wypadające garściami włosy. Miałam ten sam problem, ale tłumaczyłam sobie, że to przez przyjmowane leki (hormowny) i że to przejdze. Akurat... W akcie desperacji wylądowałam w aptece i zakupiłam specyfiki Klorane (tabletki, szampon, odżywkę i spray) i szampon La roche Posay. I muszę przyznać, że były to najlepiej zainwestowane pieniądze! Odpływ w wannie czysty ;p, szczotka nie jest też już tak oblegana przez włosy, które zrobiły się grubsze, a gumka owija kucyk tylko 3, a nie 4 razy! I mnóstwo baby hair (z jednej strony się cieszę, a z drugiej nie mam pomysłu jak je okiełznać)!
OdpowiedzUsuńfakt nic gorszego od wypadających włosów nie ma. Też myślałam że to hormony i że przejdzie jak lekarz ustawi mi już dawkowanie (mam autoimmunologiczną chorobę tarczycy)ale niestety dalej leciały mi garściami
UsuńMam spory problem z wypadającymi włosami, nic mi za bardzo nie pomaga, brałam już dwa rodzaje tabletek i było fajnie póki je brałam,kiedy tylko je odstawiłam problem powrócił :(
OdpowiedzUsuńO tych nie mogę nic powiedzieć, bo nie stosowałam, jednak obawiam się, że mogłoby być podobanie :P
tych jeszcze nie odstawiałam więc nie wiem czy tak będzie ale skoro jakiś suplement pomaga znaczy czegoś w organizmie brakuje co on zawiera i uzupełnia jeśli nie masz tego składnika w codziennej diecie to jego niedobór nawraca i dalej włoski lecą
UsuńOdpuściłam sobie już takie suplementy nie działały. Próbuje metod naturalnych. Po za tym u mnie wypadnie prawdopodobnie jest wynikiem choroby, wiec ciężko mi opanować wypadanie ;(
OdpowiedzUsuńjeśli wypadanie jest wynikiem choroby lub jego skutkiem to myślę że sposobami naturalnymi do nie wyleczysz
UsuńNajpierw trzeba znaleźć możliwą przyczynę (jak u mnie hormony) ją ustabilizować bądź wyleczyć i dopiero brać się za suplementy lub metody naturalne - ale to takie moje skromne zdanie
Przyczynę już znalazłam. Wiem że w takim przypadku naturalne metody raczej nic nie dadzą, ale się łudzę ;P Może choć spowodują szybszy wzrost nowych włosów ;)
Usuń