hm... a może błotko? - czyli słów kilka o borowinie
01:25Witajcie
Ostatnimi czasy postanowiłam, przy okazji jednego z ostatnio licznych zakupów aptecznych, sprawić sobie takie cudo jakim jest wiaderko BOROWINY. Wiem wiele z was powie fe błoto ale miałam już nie raz do czynienia z tym specyfikiem podczas zabiegów w spa i sanatoriach i efekty były świetne (zarówno zdrowotne jak i estetyczne)
Tak jak pisałam sprawiłam sobie takie wiaderko borowiny za 1 kilogram dałam ok 28 zł (można dostać np. tutaj ) Co prawda to moje pierwsze przygody z samodzielnym robieniem sobie tego typu zabiegów w domu ale postanowiłam zacząć kurację i spróbować.
- Podgrzać w kąpieli wodnej do ok. 40 stopni C.
- Nałożyć na wybrane partie ciała (uda, łydki, brzuch - w moim przypadku)
- Okręcić folią i zawinąć kocem by jak najwięcej ciepła zostało w okładzie
- Relaksować się przez ok 30 minut z tymże okładem na sobie.
- Zdjąć, pozostałości spłukać i dobrze zmyć (jest ciemno brązowa więc proponuję umyć również wannę lub prysznic)
- ostre stany zapalne
- urazy kości i stawów (początkowy okres)
- ciąża, krwawienia z dróg rodnych
- żylaki, wrzody
- niewydolność krążenia, choroba wieńcowa
- stany po zawale i wady serca
- zaawansowana miażdżyca naczyń
- niestabilne ciśnienie
- niewydolność oddechowa
- stany osłabienia i wycieńczenia
- nadczynność tarczycy
- choroba nowotworowa
Stosowałyście kiedyś takie specyfiki????




Bloglovin


6 komentarze
brzmi ciekawie, ale dla mnie to chyba za dużo zachodu, lubię szybkie rozwiązania ;)
OdpowiedzUsuńniestety zachodu z tym trochę jest ale jak miało by dobrze działać to czemu nie
UsuńCała łazienka pewnie w błocie co? U mnie na pewno by tak było :D Ale jestem ciekawa efektów ;)
OdpowiedzUsuńnie no cała łazienka to nie:) ale wanna do mycia napewno
Usuńna szczęście wystarczy woda i gąbka aby elegancko wszystko zeszło
czytałam o niej wiele razy,ale jakoś nie miałam odwagi aby ją zakupić :)
OdpowiedzUsuńmyślę że warto spróbować ja już po kilku razach zauważam poprawę stanu skóry
Usuń