Pękające cudaki
01:03Dziś przychodzę do was z długo zapowiadanym na moim youtubowym kanale porównaniem lakierów pękających, które są w moim posiadaniu. Postanowiłam jako bazę dać jeden lakier tak by było można porównać sam efekt. I dziś w tej roli wystąpił mój ostatni nabytek Sensique exotic flower w kolorze 246.
Tak on sam przedstawia się na pasurkach:
2 warstwy lakierku
Do porównania trafiły dwa lakiery z firmy p2 i jeden z Isadory.
I tak od lewej mamy na pierwszym pazurku p2 crack ling top coat w kolorze 030 golden rush, Isadora Graffiti nail top w kolorze 801 black tag i na ostatnim p2 crack ling top coat w kolorze 020 silver blast
Całość potraktowana matowym top coatem z catrice
Z lampą
Całość potraktowana błyszczącym top coatem z manhatanu
Efekt na paznokciach nie traktowanych niczym jest taki, same pękacze są matowe zarówno te z p2 jak i ten z Isadory. Wszystkie 3 lakiery bardzo szybko schną więc trzeba szybko malować :). Jeśli chodzi o mnie wydaje mi się ze Isadora ładniej pęka. Ale to moje wrażenie. Lakiery z p2 mają w sobie drobinki brokatu i podczas malowania mają one przepiękne kolorki same w sobie niestety jak wysychają stają się matowe i nie widać już tych drobinek. Da się je zauważyć dopiero po pomalowaniu jakimś błyszczącym top coatem lub bezbarwnym lakierem.
Wszystkie te śmieszne twory zachowują się różnie w zależności od tego jak grubą warstwę się ich nałoży przy czym te z p2 zbyt grubych warstw nie lubią gdyż po prostu nie pękają wtedy (Isadory nie udało mi się tak "zablokować"). Wszystkie 3 również bardzo przedłużają trwałość lakieru pod spodem. można je też nałożyć bez problemu na jakiś lakier który nieco odprysł bez babrania się w zmywanie i też bezie to fajny efekt.
Pękacze po jakimś czasie zaczynają się ścierać na brzegach paznokcia ale nie odpryskują a sam efekt ścierania w ich przypadku nie wygląda tak źle.
Moim skromnym zdaniem warto się w taką zabawkę zaopatrzyć :).
Ja jestem megaśnie zadowolona z wszystkich 3.
I serdecznie je polecam


Bloglovin


0 komentarze