masz niemowlaka = masz łatwiej ?
04:05Naszła mnie ostatnimi czasy taka konkluzja.
Natrafiłam gdzieś w czeluściach internetu na artykuł o organizacji czasu z niemowlakiem na stanie
(autorkę przepraszam ale zaginął mi gdzieś link do tegoż wywodu, swoją drogą bardzo ciekawego)
Czytając go zdałam sobie sprawę jak wiele rzeczy byłam w stanie zrobić mając u boku kilkumiesięcznego szkraba.
Wręcz się zastanawiam jak mogłam wtedy narzekać na brak czasu....
Były drzemki... dziecko nie było tak mobilne..... było je łatwiej zająć
A teraz mam bądź co bądź już niemal 2,5 letnią pannice, która:
- nie usiedzi w miejscu nie robiąc demolki dłużej jak pół minuty
- wymaga 200 % uwagi bo jest wszędzie w tym samym czasie
- przemieszcza się szybciej niż ja a określenie "huragan Katrina" to jej drugie imię
- ciężko skupić na czymś jej uwagę
- jej próby pomagania podhodują, że mam 3 razy tyle roboty
Z tych i innych powodów tęsknię za czasem kiedy wyjście z domu łącznie z karmieniem, ubieraniem siebie i Młodej zajmowało mi 20 minut. Co wierz mi lub nie jest bardzo irytujące gdy potrzebujesz wyjść tylko kupić bułki na swoje upragnione śniadanie i zajmuje ci to 2 godziny z okładem bo pacjent nie chce współpracować.
Przez me dziecięcie przestałam snuć jakiekolwiek plany bo próba zaplanowania czegokolwiek skutkowała 100% pewnością fiaska owego przedsięwzięcia.
Coraz bardziej przeraża mnie ta sytuacja gdyż.... zawsze chciałam mieć 2 dzieci
Z zazdrością patrzę na znajome, które mają 2 czy nawet 3 i są w stanie względnie normalnie wyjść na czas, zaplanować coś generalnie żyć .
Wiem, że moje dziecię jest tylko dzieckiem i jej każde zachowanie jest normalne zastanawia mnie tylko czemu każdy radzi jak się zorganizować i ogarnąć przy niemowlaku, którego jest stosunkowo łatwo obsłużyć a nikt nie doradza jak ogarnąć wszystko z prawie przedszkolakiem, który jest znacznie trudniejszy w obsłudze.
Może Ty znasz odpowiedź???



Bloglovin


0 komentarze