Z cyklu "Skarby naszych kuchni" - KAWA
02:00Dziś postanowiłam rozpocząć nowy cykl na moim blogu mianowicie
"Skarby naszych kuchni"
Cykl ten będzie poświęcony produktom spożywczym (ale nie tylko), które można wykorzystać z powodzeniem do pielęgnacji naszej urody.
I tu zachęcam do podsuwania waszych pomysłów na alternatywne wykorzystywanie produktów z waszych kuchni.
KAWA
Kawa oprócz znanych wszystkim właściwości pobudzających, które uzyskujemy pijąc ją w formie jakże zacnego naparu, może być stosowana również do pielęgnacji.
Kofeina zawarta w kawie jest znana z właściwości antycellulitowych. Można jej użyć do produkcji różnorakich peelingów. Oto kilka mi znanych opcji:
1. Kawa + żel pod prysznic
Fusy ze świeżo zaparzonej kawy dodajemy do ulubionego żelu pod prysznic. Ten że peeling jest o tyle fajny że można stopniować jego ścieralność w zależności jaką lubimy taką proporcję kawy i żelu dodajemy.
2. Kawa+sól
Peeling ten polecam osobom, które oczekują ekstremalnego ścierania. Odradzam osobom o delikatnej lub podrażnionej skórze. Zbyt częste jego stosowanie może doprowadzić do podrażnień, ale stosowany w rozsądnych odstępach czasu pozostawia skórę jędrną i ekstremalnie gładką. Kremy czy balsamy zastosowane po takim peelingu lepiej się wchłaniają i działają. Warto go również zastosować przed nałożeniem samoopalacza bo świetnie usuwa martwy naskórek Tego typu peeling dobry jest również do stóp, borykających się ze zrogowaceniami naskórka.
W przypadku peelingów 1 i 2 można również z powodzeniem użyć kawy nie zaprażonej lub jedynie zwilżonej wodą
3. Kawa+miód+olejek
To opcja bardziej delikatna i odżywcza, dobra również do stosowania na twarz.
Skoro już jesteśmy przy właściwościach antycellulitowych mogę wam również polecić okłady z kawy. Do ich przygotowania będzie wam potrzebne 4 łyżki kawy (oczywiście cały czas mowa o kawie mielonej), 2 łyżki cynamonu, balsam do ciała dla stworzenia odpowiedniej konsystencji oraz folia spożywcza i ręcznik dla "umocowania" okładu. Całość należy nałożyć na odpowiednie partie ciała na ok 30 minut.
Innym zastosowaniem kawy może być płukanka do włosów. Takie zastosowanie kawy polecam osobom chcącym przyspieszyć porost włosów oraz chcącym je zagęścić. Płukanka ta sprawia również że włosy stają się bardziej gładkie i lśniące. Jak ją zrobić?
Wystarczy zaparzyć kawę w szklance (1-2 łyżeczki), zamieszać i odstawić. Powstały klarowny napar zlać i rozcieńczyć przegotowaną wodą tak by całość uzyskała objętość około 1/2 litra.
Maseczka z kawy to dobry sposób na wygładzenie ale również na przywrócenie skórze zdrowego kolorytu. Do tego celu wystarczą na zalane wrzątkiem 2 łyżki kawy, 2 łyżki mleka i 1 łyżka miodu, lekko zagęszczona otrębami pszennymi (aby maseczka nie spłynęła nam z twarzy.
Kompres na dłonie z kawy – aby odzyskały młodzieńczy wygląd należy nałożyć na nie papkę przyrządzoną z fusów oraz jogurtu naturalnego. Taką mieszankę pozostawia się na dłoniach ok. 15 minut. Efektem są gładkie dłonie. Poprawia się ich elastyczność i koloryt skóry.
Znacie inne zastosowania dla kawy?
chętnie bym je poznała i wypróbowała.
Jakie produkty z waszej kuchni wykorzystujecie do domowych rytuałów kosmetycznych???



Bloglovin


5 komentarze
nie lubię pić kawy, ale peeling kawowy uwielbiam! :) i będę musiała wypróbować tą płukankę :)
OdpowiedzUsuńja uwielbiam kawę w każdej postaci ... sam jej zapach mnie stawia na nogi :)
UsuńBardzo lubię robić peeling ciała kawą z solą ;) Tylko potem dużo sprzątania ;P Ponoć można też zrobić peeling skalpu, ale myślę że ciężko wymyć kawę z włosów.
OdpowiedzUsuńteż uważam że ciężko by było kawę z włosów wypłukać chodziarz... może kiedyś się skuszę jak będę miała dużo czasu i będę siedziała w domu :)
Usuńuwielbiam kawe w każdej postaci :)
OdpowiedzUsuń