X

Bardzo się cieszę, że tu jesteś
Będzie mi miło, jeśli zostaniesz na dłużej

Zima - ratunku -> Twarz

01:52

Witajcie kochani

Jak obiecałam wracam :)
Zima - ratunku post zainspirowany moim termometrem pokazującym ostatnio chronicznie mniej niż -20C

TWARZ - czyli jak ratuję swoją buźkę przed totalnym zamarznięciem i masakrycznym wysuszeniem.

Zacznę od tego, że moje cudo jest kosmetykiem "mieszanką" nie jest to zupełnie samo-robiony krem ale "wzbogacany". Nie mogłam znaleźć kremu w którym wszystko idealnie by mi pasowało toteż postanowiłam zastosować mieszanie. W wyniku prób i błędów dotarłam do ideału z którego jestem bardzo zadowolona w związku z czym postanowiłam się z wami nim podzielić /tzn. przepisem nań/

Bazą do poczynienia tego kremu stał się Iwostin Senitia - krem ochronny z liposomami na zimę.


Recenzję samego tego kremu na pewno w najbliższym czasie popełnię natomiast na ten moment powiem, że nie zapycha, daje ukojenie jednakże ma lekko tępą konsystencję co nie do końca mi odpowiada. 
Zawiera całkiem przyjazne filtry i olej makadamia
Poniżej dla zainteresowanych skład:


Krem ten stanowi około 80% mieszanki

Kolejny składnik to żel hialuronowy 
Nad jego właściwościami kojącymi zatrzymującymi wodę której utrata szczególnie w taki mróz nie jest wskazana wypowiadać się nie będę. 

 

Stanowi on około 10% roztworu.:)
Tenże składnik sprawia również że krem się lepiej rozsmarowuje i ma nieco lżejszą konsystencję. 


Kolejne 2 składniki to moje ostatnie odkrycia można je stosować razem jak i oddzielnie użyć jednego lub dwóch jak tam sami wolicie :)
Znane są ostatnio bardziej jako cuda do pielęgnacji włosów mimo że są przeznaczone pierwotnie do ciała
mam na myśli .... Olejki z Alterry 
Ja osobiście dodaję 2 
Antycelulitowy Brzoza i pomarańcza


Dla ciekawych jego cudowny skład:



Drugi jaki jeszcze bardziej i stanie się mym ulubieńcem chodźmy za swój CUDOWNY zapach 
Limonka i oliwka


Nadaje dodatkowo mieszance przecudowny cytrusowy zapach który dodatkowo umila mi jego stosowanie.
Skład:

Olejki stanowią około 10% 

Składniki dodaje na oko nie odmierzam miarowo w mililitrach tak więc dokładnie wam nie podam zależy to też ile chcecie wykonać takiej mieszanki.
Ja zrobiłam sobie 30ml i jestem zachwycona.

Całość należy dobrze wymieszać używając bagietki plastikowej lub drewnianego patyczka/wykałaczki/
aż do osiągnięcia jednolitej kremowej konsystencji.
Następnie przełożyć do wygodnego opakowania . 
Ja wykorzystawszy opakowanie z pompką po podkładzie essence. 



WAŻNE:
Podczas wykonywania mieszanki trzeba zachować zasady higieny.
Wszystkie użyte narzędzia muszą być bezwzględnie czyste, zdezynfekowane.
Tyczy się to również rąk i blatu.

Zalety kremu ratunku:

- świetnie nawilża i chroni
- koi skórę podczas mrozu
- ma przyjemną konsystencję
- nie zapycha
- zawiera filtr przeciwsłoneczny
- nie bieli twarzy
- ma przyjemny cytrusowy zapach
- dla osób mających suche skórki jak znalazł :)



Dajcie znać jak wam się podoba idea takiego kremu?


Zobacz także:

6 komentarze

  1. mam problem z wiecznie zbyt mało nawilżoną skórą, ciągle pewne partie wymagają dodatkowego nawilżenia.. może właśnie żel hialuronowy to coś dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. wow ale super przepis :))) nigdy nie robiłam takich rzeczy, może kiedyś psróbuje:))

    OdpowiedzUsuń
  3. fajny przepis...uwielbiam olejki za zapaszek są cudowne :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mi teraz na twarz bardzo pomaga naturalny olejek jojoba z Jadwigi :)
    nadaje się też do włosów.

    OdpowiedzUsuń
  5. dobry krem ochronny zimą to podstawa!

    OdpowiedzUsuń
  6. z tej firmy Iwostin miałam kremy są bardzo wydajne miałam jeden na noc on był tłusty szybko się wchłaniał:)

    OdpowiedzUsuń

Moja lista blogów

insta

Popular Posts