Paczuszkowe szaleństwo
13:22Witajcie kochani
na wstępie przepraszam ze ostatnio tak rzadko się udzielam zarówno na blogu jak i na youtube ale zmieniłam ostatnio prace ( a raczej jej tryb) do tego w dalszym ciągu pisze prace magisterska i na domiar złego pochorowała mi się babcia więc głowę mam zaprzadtniętą nieco innymi rzeczami niż urodowe niemniej jednak szykuję dla was konkurs ale szczegóły ujawnię jak już zdobędę dla was wszystkie nagrody.:)
Szukują się też kosmetyki do recenzji ale wszystko w swoim czasie
Tymczasem dziś i kilka dni temu dostałam 2 paczuszki pierwsza ( jeśli ktoś mnie śledzi na twarzoksiążce/ facebooku to już wie;) przyszło moje zamówienie z Biochemii urody czekałam na nie sporo bo ok 3 tygodni. przesadnie duże nie było ale postanowiłam spróbować paru rzeczy od nich.
A o to bo zawierała moja paczucha:
Były to w gruncie rzeczy 3 produkty które obecnie testuje na mojej ostatnio bardzo zbuntowanej skórze. Okazało się że olej tamanu który sobie zafundowałam jest niesamowitym lekiem na wszelkie krostki a nawet na zdartą przez buta nogę która za nic nie chciała mi się zagoić. Biegałam ponad tydzień z obdartą przez wrednego buta piętą i nic ... raz potraktowałam to tym olejkiem i przez noc prawie całkiem się zagoiło a po 3 dniach nie ma już śladu po nim !!!!
Tak wygląda mój wybawiciel :
Kolejnym mym zakupem był puder bambusowy z jedwabiem.
Przychodzi on do nad w 2 częściach puder bambusowy i jedwab osobno należy je zwyczajnie ze sobą zmieszać żadna filozowia:) . Tyle się o nim nasłuchałam że od dawna na niego chorowałam aż w końcu mam i przyznam że jestem w szoku nie spodziewałam się tak genialnego efektu .....
boski mat nie sztuczny nie zbyt słaby taki w sam raz i przede wszystkim na długo żaden puder do tej pory nie dawał mi takiego efektu na tak długo !!!
z moja mieszaną cera mam mat na buzi do samego wieczora bez poprawek nawet po mojej ciężkiej pracy wychodzę z idealnym makijażem
nie zapycha, nie czuć go na buzi, nie bieli buźki myślę że nasza współpraca na tym opakowaniu sie nie zakończy
przychodzi on w takim stanie (w zestawie była jeszcze szpatułka do mieszania ale gdzieś ja posiałam)
Ja dla wygody przesypałam go do pudełka po pudrze z kobo (który nawiasem jest koszmarny jeśli chcecie mogę zrobić recenzję)
Ostatni mój zakup to hygrolat oczarowy używam go jako tonik czasem płyn do demakijażu przyjemnie działa łagodzi podrażnienia jeszcze nie mam wyrobionego zdania na jego temat prezentuje się następująco
Jeśli chodzi o drugą paczkę to przyszła do mnie wygrana za wypełnienie ankiety na stronie flosleku
paczuszka wygląda następująco
ale z racji faktu iż post już ciagnie się jak makaron to jej zawartość pokażę wam jutro :P


Bloglovin


6 komentarze
Chyba sama skuszę się kiedyś na kilka rzeczy z BU :)
OdpowiedzUsuńja też wypełniłam ankietę z Floslek
OdpowiedzUsuńKupiłaś takie same rzeczy z biochemii urody jak ja :)Nie będziesz żałować :) naprawdę są fajne :) mi się już hydrolad kończy więc niedługo będę musiała szykować się do zakupu :)
OdpowiedzUsuńo to ciekawa jestem co z tym flos lekiem :) ten puder to interesujący, ale długo sie czeka na paczkę, oj..:)
OdpowiedzUsuń@Agnieszkapowiem tak nie spodziewałam się tak dużej paczki od nich
OdpowiedzUsuńco do biochemii urody to fakt masakrycznie długi się czeka ale na ten puder uważam warto bo nie dość że tani (o ile dobrze pamiętam koło 12 zł ) to jest go bardzo dużo oprócz tego co przesypałam do pudełka po kobo mam jeszcze drugie tyle teraz po prostu jak będę zamawiała to to co już mam sprawdzone zamówię podwójnie :)
świetny blog.!!! ; ) http://susannahofficialblog.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńzapraszam do mnie :]