Powróciłam
03:21Witajcie kochani po dłuższej nieobecności.
Z racji faktu mojego wyjazdu nie było mnie tu troszkę chodź ukradkiem podglądałam was czasem. Wróciłam w prawdzie w środę późnym wieczorem ale miałam mega dużo pracy i nie miałam nawet 5 minut by wstawić filmik czy posta, by dać jakieś oznaki życia.
Ale żyję jestem .... nawet się kapkę opaliłam i bardzo żałuje że t już koniec urlopu.
Zauważyłam jedną dziwną (albo i nie) prawidłowość jeśli chodzi o moją cerę. Używałam w gruncie rzeczy tych samych produktów a będąc na działce nie miałam ani jednej krostki cera była promienna nawilżona i pełna życia za to jak tylko wróciłam do domu miałam po prostu totalny wysyp nieprzyjaciół i dostałam uczulenia w okolicach oczu :( Podejrzewam że sprawcą tych niefajności jest "cudowna" warszawska woda, która tak niefajnie działa na moją skórę.
W ramach cudownych wspomnień w tych moich paru dni wolności zarzucę wam kilka zdjęć
Na początek z cyklu piękna natura:
Potem inwazja motyli:
Inwazja bocianów:
Ci państwo odwiedzali nasz dm codziennie razem lub pojedynczo :P
Uwaga baba za kierownicą:
Relaxing:
Ciekawe miejsca:
Hm może w ramach małej zagadki
napiszecie mi skąd są ostatnie 4 zdjęcia???
(osobę która trafi na pewno jakoś nagrodzę)
Pozdrawiam
kosmetoZakupocholiczka


Bloglovin


6 komentarze
piękne miejsca:)
OdpowiedzUsuńuu bociany codziennie ;> ale będzie dzieciii ;p
Nie mam pojęcia co to za miejsce. :<
OdpowiedzUsuńAle baba za kierownicą to dobre rozwiązanie! :D :)
Łał, fajnie miałaś ;)
OdpowiedzUsuńale żeś dała zagadke :D ja to nie mam zielonego pojecia
OdpowiedzUsuńJa też zawsze jak wracam do Krakowa z domu ze swoją idealnie gładką i nawilżoną cerą to po dwóch dniach jest niewyobrażalnie sucha i wyskakuje mi kilka krostek ... Ach :(
OdpowiedzUsuńJeżeli chodzi o zagadkę, to też nie wiem, ale pewnie ktoś mieszka w tych okolicach i w końcu zgadnie :D
Wiem tylko, że w tym zamku kręcono jakiś film... A nazwa wyleciała mi z głowy (a niedawno sąsiadka pokazywała mi zdjęcia z tego zamku :)
OdpowiedzUsuń